• Polskie Koleje Linowe sprzedane

    22 maja została podpisana umowa sprzedaży 100 proc. akcji spółki Polskie Koleje Linowe... DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
  • Numer 1 w narciarstwie

    Skidata ma niezwykle bogate doświadczenie i od wielu lat jest pionierem w produkcji i eksploatacji systemów kontroli dostępu w ośrodkach narciarskich... DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
  • Koleje linowe Leitner w LAAX

    Dwie nowe koleje linowe Leitner w ośrodku LAAX w imponujący sposób pokazują, że nowoczesne komfortowe systemy nastawione na działanie wysokiej klasy są jednocześnie ekonomiczne i przyjazne środowisku naturalnemu... DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
  • Małe jest piękne

    Z Panem Stanisławem Buńdą, Wiceprezesem Ośrodka Narciarskiego Małe Ciche rozmawia Marcin Czerwiec... DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ
  • Polskie Koleje Linowe sprzedane
  • TECHNOLOGIE Numer 1 w narciarstwie
  • TECHNOLOGIE Koleje linowe Leitner w LAAX
  • WYWIADY Małe jest piękne

Narciarstwo na poważnie

Z Jerzym Adamskim, Dyrektorem Stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne rozmawia Marcin Czerwiec

Marcin Czerwiec: Minęły właśnie 3 lata od założenia Stowarzyszenia Polskie Stacje Narciarskie i Turystyczne. Jak Pan ocenia ten okres?

Jerzy Adamski:
9 września tego roku spotkaliśmy się w Gołdapi na Walnym Zebraniu Sprawozdawczo-Wyborczym. Jednogłośnie udzieliliśmy absolutorium ustępującemu Zarządowi, przez co uznaliśmy, że powołanie Stowarzyszenia było krokiem słusznym. Od czasu zebrania założycielskiego rozwijamy się ilościowo i jakościowo. Poznajemy się wzajemnie, wspólnie omawiamy nasze problemy i sukcesy. Coraz odważniej zaczynamy mówić o barierach rozwoju i roli, jaką w procesie ich przełamywania może odegrać Stowarzyszenie. Dla instytucji centralnych stajemy się reprezentantem środowiska i partnerem do rozmów.
Przestaję posługiwać się zwrotem „jesteśmy niedawno powstałym stowarzyszeniem”, mówię śmiało: Jesteśmy poważną ogólnopolską organizacją pozarządową.

M. C.: Jakie są według Pana trzy najważniejsze osiągnięcia Stowarzyszenia?

J. A.: Po pierwsze – tworzenie nowego prawa, czyli to, że od samego początku bierzemy udział w pracach nad ustawą o bezpieczeństwie i ratownictwie w górach i na zorganizowanych terenach narciarskich. Zbiegły się tutaj szczęśliwie 2 rzeczy: powstanie PSNiT i rozpoczęcie prac nad projektem. Mam nadzieję, że była to „jaskółka” tego, że nic o nas, bez nas.
Na pewno akcja „Bezpieczny Stok” – kierowana głównie do najmłodszych narciarzy. Gdy startowaliśmy w 2009 roku, w Internecie pojawiały się komentarze typu „oby nie było to jednorazowe wydarzenie”. I nie jest. W tym sezonie do akcji „Bezpieczny Stok” włączone są 3 ministerstwa, policja, GOPR, TOPR, radio, telewizja. Będzie ponad 20 akcji w polskich stacjach narciarskich, a nad wszystkim będzie czuwać Sylwia Groszek – nasza Rzecznik Prasowa, która kiedyś to wszystko wymyśliła.
Przynajmniej kilka razy w roku spotykamy się na naszych imprezach. Osiągnięciem jest to, że chętnie się spotykamy i w coraz to innych miejscach. Tegoroczne imprezy to: podsumowanie sezonu – Koninki, Gorce; konferencja – Czarna Góra, Kotlina Kłodzka; walne zebranie – Gołdap, Mazury. Czeka nas jeszcze otwarcie sezonu w Białce Tatrzańskiej na Podhalu.

M. C.: Ile ośrodków narciarskich i turystycznych jest teraz w PSNiT i czy przybywają nowe?

J. A.: Dziś do Stowarzyszenia należy 79 ośrodków, leżących w Tatrach, na Podhalu, w Pieninach, Beskidach i Pogórzu, Sudetach, na Wyżynie Lubelskiej i Roztoczu, w Górach Świętokrzyskich, na Nizinie Wielkopolskiej, Mazurach, Suwalszczyźnie, Kaszubach i Pomorzu.
Myślę, że doskonale tłumaczy to nazwę naszego stowarzyszenia. Naturalnie, przybywają nowe ośrodki. W 2011 roku dołączyło do nas 15 stacji.

M. C.: Jakie korzyści mają ośrodki należące do PSNiT?

J. A.: Przyzwyczaiłem się już do odpowiedzi na pytanie: „co ja z tego będę miał”? Na pewno samo przystąpienie ośrodka do PSNiT nie rozwiąże od razu wszystkich jego problemów. Ale faktem jest, że się spotykamy, rozmawiamy, wymieniamy doświadczenia i już w niejednym przypadku okazało się, że dzięki temu trudna dla kogoś sprawa jest możliwa do rozwiązania. I to jest niezwykle istotna korzyść. Dotychczas działaliśmy pojedynczo, patrząc na sąsiednie stacje jak na swoich konkurentów. Tutaj zaczynamy działać wspólnie w imię wyższych celów. Oczywiście część spraw realizowanych przez Stowarzyszenie dotyczy wszystkich stacji w Polsce. Od pewnego jednak czasu staramy się znaleźć grupę tematów, z których korzystałyby wyłącznie stacje stowarzyszone. I stąd nasze próby działań w zakresie ubezpieczeń czy dostaw energii elektrycznej. Na pewno akcja „Bezpieczny Stok”, wspólny komunikat o warunkach narciarskich oraz inne działania promujące stacje zrzeszone w PSNiT. A jeśli już mówimy o promocji, to jakie szanse na zaistnienie ma mała stacja? Marne, jednak w PSNiT ma o wiele większe możliwości. O dużej stacji i tak wszyscy piszą. W PSNiT będzie natomiast w doborowym towarzystwie innych znanych ośrodków.

M. C.: Ostatnio bardzo głośny jest temat projektu rozporządzeń wykonawczych MSWiA do nowej ustawy o bezpieczeństwie. Czy widzi Pan w tych projektach jakieś bariery dla polskich ośrodków narciarskich?

J. A.:
Istotnie, było głośno. Chodzi głównie o projekt rozporządzenia MSWiA w sprawie dopuszczalnego obciążenia narciarskiej trasy zjazdowej, sposobu jego obliczania oraz szczegółowych warunków oświetlenia zorganizowanych terenów narciarskich. Uporządkujmy temat. Większość spraw zawartych w rozporządzeniu była wcześniej dostępna w poszczególnych projektach ustawy. Więc nie zostaliśmy tym zaskoczeni, lecz mieliśmy 3 lata na zastanawianie się i liczenie powierzchni swoich tras. Pragnę uspokoić – nic nie zmieni się na polskich stokach – no, może z małymi wyjątkami. Nikt nie będzie odrywał ucznia od instruktora, aby było wolne 200 m2 dla każdego, nie będzie plomb na falownikach, by wyciągi wolniej jeździły itp.
Dopuszczalne obciążenie trasy ma znaczenie teoretyczne, uwzględniające ogólną powierzchnię zorganizowanego terenu narciarskiego czyli: tras zjazdowych, nartostrad, parków narciarskich, pólek ćwiczebnych i narciarskich tras biegowych – razem wziętych, a nie – trasę przy danym wyciągu. Oczywiście można podyskutować o sposobie wyliczania dopuszczalnego obciążenia – i taki mamy zamiar.

M. C.: Jakie są główne cele PSNiT na najbliższy rok?

J. A.: Szykujemy się do działań, aby w tym sezonie zimowym rozpocząć wspólną kampanię reklamową zrzeszonych stacji. Uzyskane w ten sposób środki przeznaczymy na działalność statutową. Większy budżet to większe możliwości. Ponadto czekamy na termin rozprawy w NSA w sprawie uznania, że kolej linowa i wyciąg to urządzenia techniczne, a nie budowla.

M. C.: Dziękuję za rozmowę.

 


FOTO | Archiwum PSNiT



13 Styczeń 2012